Podróżnicza rodzina, czyli jak wyruszyć w podróż z dzieckiem

Do tej pory podróżowaliście w każdej wolnej chwili. Pełna spontaniczność, każdy wolny czasy wykorzystywany na spakowanie plecaka i ruszenie w drogę. Zostanie rodzicem trochę tę spontaniczność ogranicza, ale spokojnie. Podróże z dzieckiem mogą być równie fascynujące co we dwoje.

Niemowlę w podróży
Niektórzy uważają, że podróż z niemowlakiem jest niemożliwa. To błędne założenie. Niemowlę dużo śpi, a do szczęścia potrzebne mu są zaledwie trzy rzeczy – bliskość mamy, mleko i sucha pieluszka. Warto zaprzyjaźnić się z chustą do noszenia dziecka. To bardzo wygodny sposób, który niemowlęta uwielbiają, a który nie ogranicza podróżnika jak robi to wózek. Jeśli maluch karmiony jest piersią to odpada problem butelek i ich sterylizacji. Świeże powietrze, kołysanie w marszu, ciągła bliskość rodzica sprawią, że mały podróżnik poczuje się zadowolony i bezpieczny.

Bunt dwulatka
Podróżnicy lubią wyzwania, a wyjazd ze zbuntowanym dwulatkiem do takich wyzwań z pewnością należy. Dwulatek z założenia, nie chce robić tego wszystkiego czego oczekują rodzice. Nie chce więc grzecznie siedzieć w foteliku samochodowym i obserwować mijających krajobrazów, nie chce zdrzemnąć się w samolocie, nie interesują go muzealne zabytki, chyba, że można nimi rzucić lub się na nie wdrapać, z atrakcji regionalnej kuchni najbardziej lubi frytki i kurczaczka. Nie, nie będzie łatwo, ale podróż z dwulatkiem też można zaliczyć do udanych pod warunkiem, że ją dobrze zaplanujemy.
Po pierwsze – transport. Dostosujmy nasz wyjazd do możliwości ruchliwego malucha. Niech to nie będzie wielogodzinna, monotonna podróż, bo nie unikniemy płaczu i marudzenia. Jeśli trasa jest długa i idziemy samochodem zaplanujmy przystanki w atrakcyjnych miejscach – na placach zabaw, w jakimś parku, gdzie dziecko będzie mogło wybiegać się i zregenerować. Do torby przezornego rodzica zabieramy zabawki, tablicę magnetyczną do rysowania, sprytną plastelinę, kolorowanki. Najlepiej jeśli część z tych rzeczy jest nowa bądź dawno nie widziana, wtedy mam zagwarantowane dłuższe skupienie i spokojniejszą drogę.

Ważny jest odpowiedni wybór miejsc noclegowych. Jeśli chcemy również odpocząć i nie pilnować naszego dziecka przez cały czas, poszukajmy miejscówek odpowiednich dla rodzin z dziećmi. W internecie warto sprawdzić opinie wystawiane przez rodziców , są najbardziej wiarygodne. nikt tak nie wypunktuje jak inna mama czy plac zabaw jest bezpieczny, czy basenik płytki i czysty, czy jedzenie odpowiednie dla malucha. Mając dobrą miejscówkę przeznaczoną dla rodzin, zyskujesz – chwilę spokoju na kawę, bo Twoje dziecko jest zajęte i bezpieczne, często towarzystwo innych rodziców i ich pociech, które chętnie pobawią się z Twoim maluchem, a do tego pewność, że nikt się nie zdenerwuje nad poplamionym soczkiem obrusem i porozrzucanymi zabawkami.

Czym dalej w las, tym więcej przygód

Twoje dziecko rośnie. a wraz z nim rosną możliwości wyjazdowe. Z pięciolatkiem spokojnie możesz wyruszać w krótkie górskie trasy i spłynąć płytką rzeką kajakiem. Sześciolatek doceni walory żeglarstwa, dziesięciolatek może Cię przegonić w pieszej wędrówce i kiedy Ty będziesz marzyć o odpoczynku on będzie chciał iść dalej.

A potem nastąpi wiek nastoletni. I znowu pojedziecie na wyprawę tylko we dwoje, bo Wasze nastoletnie dziecko zabije Was śmiechem na wieść o rodzinnej podróży, wybierając obóz ze znajomymi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *